Cygara, mojito i komunizm, czyli maly research przed wyjazdem na Kube

Janusz Gniatkowski w 1956 roku nagrał piosenkę pt. „Kuba, wyspa jak wulkan gorąca”. Podobno od tamtej pory wyspa niewiele się zmieniła. Po ulicach Hawany jeżdża stare amerykańskie auta z lat 50- tych, można spotkać stare Łady, Fiaty, albo Maluchy. Kolonialna architektura miasta nie była odnawiana od dziesiątek lat, przez co miasto nabrało wyjątkowego klimatu i wydaje sie byc rajem dla fotografów. Podobno im dalej w głąb wyspy, tym podróż w czasie jest dłuższa. Wiele osób pisze, że pobyt w mieście Trynidad jest wycieczką do XIX wieku, do czasów gdzie ludzie żyli porsto i skromnie. Ogólnie rzecz biorąc, powodem zatrzymania się rozwoju kraju, jest obecny tam od ponad 50 lat komunizm i izolacja na arenie międzynarodowej, głównie za sprawą bliskiego sąsiada, czyli Stanów Zjednoczonych. Wiadomo, sankcje, embarga swoje zrobiły. Wszystko zaczęło się od rewolucji zaczętej w 1953 roku, która spowodowała obalenie dyktatury generała Batisty i przejęcie władzy przez komunistów pod dowództwem znanego wszystkim Fidela Castro. Pisząc tekst o Kubie zatrzymanej w czasie, skojarzyło mi sie to z pewnym zespołem, który też sprawia wrażenie jakby zatrzymał się w czasie. Powstali w 1945 roku, wygladaja jakby pozstali w 1945 roku i graja jak w 1945 roku. Zresztą sami zobaczcie;)

Wszystko to sprawia, że ludzie żyja tam powoli, nie spiesząc się, bo niby gdzie mieliby się spieszyć? Pieniądze, samochody, wypasione domy nie są ważne. Miejscowi słyną z bardzo wychillowanego stylu życia. Sytuacje bardzo dobrze podsumowal to Sokól, w kawalku Checeando: „…Warszawa kiedys, albo Hawana dzisiaj, bez popiechu, panstwowy tryb zycia…”. Kubanczycy uwielbiają dobrą muzykę, dobry taniec, i dobry alkohol. Bo kto z nas nie słyszał o legendarnych Buena Vista Social Club? O salsie? Kto nie słyszał o Cuba Libre, Mojito, czy o kubańskich cygarach? To wszystko ich produkt.

Jest tego trochę. Obraz Kuby dopełniają piaszczyte plaże, turkusowa woda i gorący karaibski klimat. Brzmi jak wymarzone miejsce na wakacje, nieprawdaż? Ale czy powyższy opis jest prawdziwy? Nie ma innej możliwości, jak pojechać i przekonać się na własnej skórze. Tak się składa, że jakiś czas temu dostałem dwa bilety z Londynu do Hawany i teraz nadszedł czas żeby je wykorzystać i jednocześnie zobaczyć jak jest. Ile foldery biór podrózy maja wspolnego z rzeczywistoscia?
Już przygotowując się do tego wypadu, dało się zauważyć, że wszystko jest tam inne. Specjalna waluta dla turystów, obowiązkowe ubezpieczenie bez którego nie przekroczysz granicy, karta turysty, jakieś dziwne opłaty. Masakrycznie drogie rozmowy telefoniczne. Drogi, wolny i rzadko spotykany internet. Wynajęcie klasycznego auta jest możliwe tylko z kierowcą, selfdrive klasykiem jest nielegalne;) Ponadto gdzies przeczytałem, że komunikacja autobusowa pomiędzy miastami nie istnieje, kilkugodzinne opoźnienie pociągu to norma. Nie ma sklepów, a jak już się jakiś trafi to nic w nim nie ma – coś jak w Polsce w latach PRL-u. Zupełnie inny świat, kraj kontrastów z polityką w tle.
Być może jest to jedna z ostatnich okazji aby zobaczyć tą starą prawdziwą Kubę, bo po ociepleniu stosunków z USA, nastąpiło oblężenie turystów z Ameryki, co może spowodować różne zmiany – ciężko to przewidzieć.
Podsumowując, mamy już wszystkie niezbędne dokumenty, jesteśmy prawie spakowani i gotowi na szwendanie się po kraju, który jest na liście „must see” dla wielu backpackerów. Cytując klasyka: „Jaram się jak cygan na zasiłek”.

image

image

Lecimy we wtorek i będziemy po koleji weryfikować wszystkie mity związane z tą karaibską wyspą. Nowe wpisy pojawią się pewnie po powrocie do Europy. Dużo dzisiaj muzyki, więc pożegnam się muzycznie, piosenką od której zacząłem wpis.

Ps. Cholera, znowu nie Egipt. Nie wiem jak to się dzieje, ale zawsze nie wychodzi. Pewnym pocieszeniem mogloby być Varadero, czyli miejsce gdzie są same hotele i wczasowicze alinkluziw. Ale szanse, że tam dotrzemy są marne;)
Ps. II Rozpadają mi się Kuboty, może uda się pokleić. Sytuacja jest dramatyczna.

Hasta la vista!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s